Wiara‎ > ‎

Związki niesakramentalne - ewolucja nauczania Kościoła

opublikowane: 6 gru 2016, 03:34 przez Redakcja JotJotZet   [ zaktualizowane 6 gru 2016, 03:39 ]
Związki niesakramentalne. Próba podsumowania - część VII


Wiemy już zatem czego niesakramentalni nie mogą w Kościele. A co im wolno? Punktem wyjścia dla odpowiedzi, jakiej udziela na to pytanie święty Jan Paweł II jest sakrament chrztu. Niesakramentalni,
„jako ochrzczeni, powinni uczestniczyć w życiu Kościoła. Niech będą zachęcani do słuchania Słowa Bożego, do uczęszczania na Mszę świętą, do wytrwania w modlitwie, do pomnażania dzieł miłości oraz inicjatyw wspólnoty na rzecz sprawiedliwości, do wychowania dzieci w wierze chrześcijańskiej, do pielęgnowania ducha i czynów pokutnych…” (Familiaris consortio, 84).

Dwadzieścia lat później światło dzienne ujrzy inny dokument, adhortacja apostolska (a zatem wciąż mamy do czynienia z dokumentami wysokiej rangi) Benedykta XVI poświęcona Eucharystii, Sacramentum caritatis. Następca świętego Jana Pawła II zasadniczo potwierdza to, co wcześniej znalazło się w Familiaris consortio. Z dwiema istotnymi modyfikacjami.

I tak, najpierw czytamy: „osoby rozwiedzione, które zawarły ponowne związki, nadal – pomimo ich sytuacji – przynależą do Kościoła, który ze szczególną [1] troską im towarzyszy w ich pragnieniu kultywowania, na tyle na ile jest to możliwe, chrześcijańskiego stylu życia poprzez uczestnictwo we Mszy św., choć bez przyjmowania Komunii św., słuchanie słowa Bożego, adorację eucharystyczną, modlitwę, uczestnictwo w życiu wspólnotowym, szczerą rozmowę z kapłanem czy ojcem duchownym, oddawanie się czynnej miłości, dziełom pokuty oraz zaangażowaniu w wychowanie dzieci”. (Sacramentum caritatis, 29). Najbardziej rzucająca się w oczy zmiana dotyczy wymienionej przez Benedykta rozmowy duchowej. Przyjdzie nam do tego nawiązać nieco później, żeby spróbować zrozumieć, co takiego papież–emeryt miał na myśli.

ks. Adam Błyszcz

[1] Czy użyty przez papieża przymiotnik szczególna nie prowokuje nas do duszpasterskiego rachunku sumienia?