Wiara‎ > ‎

Początek i koniec, czyli niemowlę i starcy

opublikowane: 10 sty 2018, 06:04 przez Redakcja JotJotZet   [ zaktualizowane 10 sty 2018, 06:06 ]

Homilia na niedzielę Świętej Rodziny

22 Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. 23 Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. 24 Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. 25 A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. 26 Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. 27 Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, 28 on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: 29 «Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. 30 Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, 31 któreś przygotował wobec wszystkich narodów: 32 światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela». 33 A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. 34 Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. 35 A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu». 36 Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem 37 i pozostała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. 38 Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy. 39 A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta - Nazaret. 40 Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.
(Łk 2, 22 – 40)


Tajemnica Wcielenia zawiera w sobie nie tylko moment poczęcia czy narodzin Syna Bożego (te dwa elementu bardzo cudowne), ale także okres dorastania, dojrzewania, stawania się człowiekiem (pewnie mozolny jak w przypadku każdego człowieka) na poziomie fizycznym, psychologicznym, duchowym i uczuciowym. Dojrzewanie w bardzo konkretnej rodzinie, w bardzo konkretnym środowisku naznaczonym swoją kulturą i religią.

Dojrzewanie naznaczone także (a może przede wszystkim) posłuszeństwem Prawu swojego Ludu (co wyraża się chociażby w geście obrzezania). Ale to posłuszeństwo wielkim wartościom monoteizmu żydowskiego zapośredniczone jest w posłuszeństwie rodzicom, od których jak każde dziecko był zależny.

To właśnie w takiej enigmie dziecka posłusznego, zdanego na rodziców Symeon i Anna rozpoznają Mesjasza. Głos należy do ludzi sędziwych. I tak zostają przez Łukasza zestawione bezbronne dziecko, które rozpoczyna swoją przygodę z ludzkim losem i dwoje starszych ludzi, którzy powoli sposobią się do odejścia. Początek i koniec. Obietnica i wypełnienie tejże.

Jak to się dzieje, że bohaterami dzisiejszej ewangelii są starsi ludzie? W naszym zachodnim, konsumpcyjnym społeczeństwie ludzie starsi nie mają nic do powiedzenia, nic nie znaczą, podobnie jak małe dzieci (instrumentalizowane na różne sposoby, mniej lub bardziej nikczemnie).

ks. Adam Błyszcz