Wiara‎ > ‎

Po prostu przemienienie

opublikowane: 24 lut 2018, 10:53 przez Redakcja JotJotZet   [ zaktualizowane 24 lut 2018, 10:56 ]

Homilia na II niedzielę Wielkiego Postu

2 Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. 3 Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła. 4 I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. 5 Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». 6 Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. 7 I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!». 8 I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. 9 A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. 10 Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy "powstać z martwych".
(Mk 9, 2–10)

Sześć dni później, czyli po Piotrowym wyznaniu, że Jezus jest Chrystusem (por. Mk 8, 27–30) oraz po Jezusowych zapowiedziach, że Syn Człowieczy będzie musiał wiele wycierpieć, a w końcu zginie zabity, żeby po trzech dniach zmartwychwstać (Mk 8, 31), i po surowym skarceniu Piotra (por. Mk 8, 32 i następne) Jezus zostaje przemieniony na górze Tabor (Tab’or – blisko światła). Marek dla opisu tego wydarzenia używa tzw. strony biernej teologicznej. Polskie tłumaczenie, że Jezus się przemienił, nie oddaje niestety tego Markowego niuansu. A jest on bardzo istotny, gdyż ewangelista w tym gramatycznym chwycie chciał powiedzieć, że tym, który przemienił Jezusa, był Jego Ojciec, Bóg. Polskie tłumaczenie sugeruje natomiast, jakoby to było dzieło Jezusa. A nie taki był zamysł samego ewangelisty, który zresztą napotyka duże problemy, aby wysłowić tę zewnętrzną przemianę postaci Jezusa. Wzbudza naszą ciekawość fakt, że dwaj pozostali ewangeliści synoptyczni (Mateusz i Łukasz), opisując przemienienie Jezusa, koncentrują się na Jego twarzy:

2 Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło.
(Mt 17, 2)


Oraz Łukasz:

29 Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe.
(Łk 9, 29–30)

Marek wyglądowi twarzy nie poświęca żadnej uwagi. Skupiony na ubraniu Mistrza z Nazaretu potwierdza wyjątkowość tego wydarzenia. Wyjątkowość chwili podkreślona zostaje przez obecność dwóch postaci Starego Testamentu: proroka Eliasza i Mojżesza. Obydwaj rozmawiają z przemienionym Jezusem!

Obecność Proroka Eliasza, który według wierzeń żydowskich (jak to zostało zapisane w księdze Malachiasza (por. Ml 3, 23-24) miał zapowiadać nadejście Mesjasza oraz Prawodawcy, Mojżesza, poświadcza niejako, że w Jezusie, w wydarzeniu Jezusa, wypełniają się proroctwa, a Prawo znajduje swoją doskonałą realizację.

Na to wszystko nakłada się dosyć nieszczęśliwe wystąpienie Piotra, który być może także w imieniu dwóch pozostałych apostołów (Jana i Jakuba) zabiera głos. Ale cóż można powiedzieć? I jakimi słowami określić wizję, która potwierdza nadejście czasów mesjańskich, nadejście oczekiwanego Królestwa Bożego, które zjawia się w ciele Jezusa Chrystusa?

Epizod na Górze Tabor dopełnia nie słowo Piotra apostoła, a słowo Ojca. Słowo Jahwe. Obłok, który ogarnia wszystkich, jest obłokiem Obecności. Obłokiem, który Mojżesza ogarnął na Górze Synaj; który prowadził Lud przez pustynię; który ostatecznie wypełnił sanktuarium jerozolimskie, czyniąc zeń przybytek Boga. W tymże obłoku daje się słyszeć głos. To głos mówiący do trzech uczniów. Jeśli w chrzcie w Jordanie (por. Mk 1, 11) głos był niejako skierowany do Jezusa, to tutaj ma innych adresatów. Przejmujące wezwanie: „Jego słuchajcie”, skierowane do ludzi, którzy każdego dnia odmawiali modlitwę Szema Izrael, wyznanie wiary Ludu wybranego:

4 Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem – Panem jedynym. 5 Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił. 6 Niech pozostaną w twym sercu te słowa, które ja ci dziś nakazuję. 7 Wpoisz je twoim synom, będziesz o nich mówił przebywając w domu, w czasie podróży, kładąc się spać i wstając ze snu.
(Pwt 6, 4–7)

Można powiedzieć, że do chwili Przemienienia Piotr, Jakub i Jan, jako pobożni Żydzi, mieli powinność słuchać Jahwe. W tajemnicy Przemienienia Jezusa Jahwe Ojciec usuwa się jakby w milczenie. I w tej przestrzeni milczenia może rozbrzmieć słowo Słowa – Syna. Jego słuchajcie.

W perspektywie moralnej nie ma poważniejszego i donioślejszego przykazania: posłuszeństwo Bogu, Posłuszeństwo Jahwe i Temu, którego zechciał na Górze Tabor objawić – Jezusowi Chrystusowi.

ks. Adam Błyszcz