Wiara‎ > ‎

Nowość absolutna

opublikowane: 24 lut 2019, 08:00 przez Redakcja JotJotZet   [ zaktualizowane 24 lut 2019, 08:05 ]

Homilia na V niedzielę zwykłą

27 Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; 28 błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. 29 Jeśli cię kto uderzy w jeden policzek, nadstaw mu i drugi! Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty! 30 Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. 31 Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! 32 Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. 33 I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. 34 Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać. 35 Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. 36 Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. 37 Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. 38 Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie.
(Łk 6, 27–38)

Już pierwsi komentatorzy Ewangelii Łukasza w powyższych słowach Jezusa, nakazujących miłość nieprzyjaciół, widzieli absolutną nowość chrześcijaństwa. Również nauczyciele żydowscy przyznawali, że tym swoim żądaniem Jezus przekroczył granice etyczne Tory.

Bo przecież Bóg Starego Testamentu jest Bogiem, który nienawidzi swoich wrogów:

Gdy Pan, Bóg twój, wprowadzi cię do ziemi, do której idziesz, aby ją posiąść, usunie liczne narody przed tobą: Chetytów, Girgaszytów, Amorytów, Kananejczyków, Peryzzytów, Chiwwitów i Jebusytów: siedem narodów liczniejszych i potężniejszych od ciebie. 2 Pan, Bóg twój, odda je tobie, a ty je wytępisz, obłożysz je klątwą, nie zawrzesz z nimi przymierza i nie okażesz im litości. 3 Nie będziesz z nimi zawierał małżeństw: ich synowi nie oddasz za małżonkę swojej córki ani nie weźmiesz od nich córki dla swojego syna, 4 gdyż odwiodłaby twojego syna ode Mnie, by służył bogom obcym. Wówczas rozpaliłby się gniew Pana na was, i prędko by was zniszczył. 5 Ale tak im macie uczynić: ołtarze ich zburzycie, ich stele połamiecie, aszery wytniecie, a posągi spalicie ogniem.
(Pwt 7, 1–5)

W Starym Testamencie nie brakuje fragmentów, w których Bóg nawołuje do przemocy wobec niewiernych. Dzisiaj utyskujemy na islam i widzimy w nim religię przemocy, ale nie wolno nam zapominać, że przemoc jest wpisana w każdą z trzech wielkich religii monoteistycznych. Nawet w chrześcijaństwo, bo cóż z tego, że Jezus wezwał nas do miłości nieprzyjaciół, skoro w naszej historii mamy krwawy epizod inkwizycji czy też krwawą ewangelizację obydwóch Ameryk, czy też haniebne milczenie tak wielu chrześcijan wobec zagłady Żydów. Nadto, nasze codzienne doświadczenie, kiedy zostajemy sponiewierani przez naszych wrogów (głupich i małostkowych), mówi nam, że naszym naturalnym odruchem nie jest myśl o przebaczeniu, a odwecie, zemście. Uświadamiamy sobie, że miłość, o której mówi Jezus, nie jest owocem takich czy innych ćwiczeń ascetycznych czy intelektualnych, a ŁASKĄ, która zostaje ofiarowana tym, którzy autentycznie idą za Nim!

Fakt, że mówimy o łasce, nie oznacza bierności wobec zła i niegodziwości. Słowa Jezusa muszą być interpretowane w świetle Jego czynów. Kiedy zamyka się wokół Niego krąg Jego wrogów i jeden z nich bije Go po twarzy, Jezus sprzeciwia się tej przemocy i stawia pytanie:

22 Gdy to powiedział, jeden ze sług obok stojących spoliczkował Jezusa, mówiąc: «Tak odpowiadasz arcykapłanowi?» 23 Odrzekł mu Jezus: «Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?»
(J 18, 22–23)

W tym Jezusowym katalogu rad dla uczniów jest jeszcze coś, co przykuwa naszą uwagę.

Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.

Słuchamy tych słów i czujemy się jakby w potrzasku, gdyż przecież musimy w życiu podejmować decyzje, a takich wyborów dokonujemy w oparciu o nasz sąd, co jest dobre, a co jest złe. Co za tym Jezus chce powiedzieć, nakazując nam niesądzenie. Trzeba tutaj chyba odwołać się do teologii moralnej, która mówi, że czym innym jest sąd nad sytuacją, a czym innym jest sąd nad człowiekiem, nad osobą podejmującą konkretną decyzję, która może mi się wydawać zła i niegodziwa. Żadnego człowieka nie sposób zredukować do dzieł, które wykonuje lub podejmuje. Nikt z nas (z wyjątkiem Boga) nie posiada wiedzy, świadomości, która pozwoliłyby mu wejrzeć w najgłębsze tajniki serca, sumienia drugiego człowieka. Racje, dla których postępuje tak a nie inaczej, wymykają się mojemu poznaniu. Właśnie dlatego znajduje się on poza moim sądem i to być może także ratuje ocala mojego wroga.

ks. Adam Błyszcz