Wiara‎ > ‎

Milczenie

opublikowane: 23 cze 2018, 05:12 przez Redakcja JotJotZet   [ zaktualizowane 23 cze 2018, 05:14 ]

Homilia na XII niedzielę zwykłą

57 Dla Elżbiety zaś nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. 58 Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. 59 Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. 60 Jednakże matka jego odpowiedziała: «Nie, lecz ma otrzymać imię Jan». 61 Odrzekli jej: «Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię». 62 Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. 63 On zażądał tabliczki i napisał: «Jan będzie mu na imię». I wszyscy się dziwili. 64 A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga. 65 I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. 66 A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: «Kimże będzie to dziecię?» Bo istotnie ręka Pańska była z nim. 80 Chłopiec zaś rósł i wzmacniał się duchem, a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem.
(Łk 1, 57–66.80)

Na początku lata świętujemy tę naprawdę wielką uroczystość narodzin świętego Jana Chrzciciela. Tylko w jego przypadku i Maryi Kościół obchodzi nie tylko dzień śmierci (jak czyni to w sytuacji pozostałych świętych), ale także dzień narodzin. O tych narodzinach opowiada Nowy Testament.

Jan Chrzciciel to postać kluczowa dla zrozumienia tajemnicy Jezusa. W ewangeliach synoptycznych (Marek, Mateusz, Łukasz) orędzie o Królestwie Bożym rozpoczyna się od misji Jana. Jego narodziny mają cudowny charakter. Jego rodzice, Elżbieta i Zachariasz, to pobożni, starsi ludzie, którzy cały czas czekali na dziecko. Wieść o jego narodzinach przychodzi wtedy, kiedy po ludzku rzecz biorąc, zgodnie z prawami fizjologii kobiecego ciała, nie było żadnych szans na dziecko. I ta fizyczna niemożność dla Zachariasza, ojca Jana, jest jakimś zgorszeniem, skandalem, czymś, co każe mu w czasie zwiastowania postawić Aniołowi pytanie:

18 Na to rzekł Zachariasz do anioła: «Po czym to poznam? Bo ja jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku
(Łk 1, 18)

Ewangelista to pytanie interpretuje jako objaw niewiary w Słowo Pana. Zachariasz, człowiek pobożny, człowiek świątyni, kapłan traci głos. Do chwili narodzin dziecka będzie milczał. Nie wypowie żadnego słowa. Nie opowie żadnej historii. Nie pochwali swojej żony. Nie skarci swojej służby. Pierwszymi ofiarami jego przymusowego milczenia będą pielgrzymi w świątyni jerozolimskiej, którym nie będzie mógł udzielić zwyczajowego błogosławieństwa. Skazany na milczenie, bo nie okazał wiary w Słowo Pana.

Dziecko przychodzi zgodnie z obietnicą Anioła. I zgodnie ze zwyczajami krewni rodziców spodziewają się, że odziedziczy ono imię po swoim ojcu. Ale Elżbieta, szczęśliwa matka, decyduje, że mały będzie się nazywał Jochanan, co znaczy Pan okazuje łaskę. Krewni próbują jeszcze oponować. I ponownie odwołują się do tradycji: w Twoim rodzie nie ma nikogo, kto by się tak nazywał. Ostatecznie wybór żony potwierdza milczący mąż. Nadchodzi bowiem Nowość. Milczenie, na które Zachariasz został skazany pozwala mu teraz odczytać absolutną nowość, którą Bóg przygotował dla swojego Ludu.

Tego milczenia, które pozwala czytać plany Boga, będzie szukał również sam Jan Chrzciciel. Ewangelista nie omieszkał dodać na końcu, że Jan wybrał życie na pustkowiu i w milczeniu przygotowywał się do swojej misji, którą najpierw musiał rozczytać.

W kulturze takiej jak nasza, która nasycona jest hałasem, szumem milczenie okazuje się błogosławieństwem.

ks. Adam Błyszcz