Wiara‎ > ‎

Kazanie na niedzielę Chrztu Pańskiego

opublikowane: 7 sty 2017, 10:42 przez Redakcja JotJotZet   [ zaktualizowane 8 sty 2017, 12:50 ]
Andrea del Verrocchio, Leonardo da Vinci - Baptism of Christ - Uffizi
Przyglądając się scenie chrztu Jezusa w Jordanie, uświadamiamy sobie, że „umożliwia [on] dostęp do zrozumienia całego życia Jezusa, a także każdej chrystologii (...) Ta podwójna świadomość absolutnej jedności z Ojcem i zadania, które Jezus na siebie przyjmuje nie opuści Go nigdy”. [1]

Wydaje się, że istnieje kilka możliwych sposobów odczytania tego epizodu:

1/ Czy opowiadanie synoptyków o chrzcie Jezusa w Jordanie zachowało prawdopodobną ideę namaszczenia prorockiego? Pojawienie się aż czterech elementów takiego namaszczenia (wyjście z wody, zstąpienie Ducha Świętego, otwarcie się niebios i pojawienie się obrazu gołębicy) wskazywałoby na taką właśnie lekturę tego fragmentu. Jezus ukazany został zatem jako prorok. [2]

2/ Do kogo zwraca się Głos z nieba? U Marka i Łukasza adresatem wydaje się być Jezus, ale u Mateusza tymi adresatami są świadkowie chrztu Jezusa. Treść tego orędzie wydaje się podobna – synostwo Boże Jezusa Chrystusa. Ponownie zatem kwestia tożsamości Jezusa. I na ile na lekturze tego epizodu waży tajemnica przemienienia Jezusa, opisywana przez synoptyków? [3] Jak zauważa jeden z najwybitniejszych egzegetów, belgijski jezuita, o. Jean Galot: „w momentach, w których dla Jezusa zanika granica między niebem a ziemią, słyszy On słowa: Syn Boży” [4] i scena chrztu i scena przemienienia na górze Tabor są takimi momentami.

Zatem Jezus byłby kimś więcej niż tylko prorokiem.

3/ Święty Hieronim w jednym ze swoich listów pisze: „i jak Pan przez swój chrzest oczyścił wody zbrudzone potopem i splamione zabójstwem całego rodzaju ludzkiego” [5]. Na czym polegałby zatem ów wymiar odkupieńczy chrztu Pańskiego? Z wydarzeniem na Kalwarii łączy chrzest, poniżenie, ogołocenie.

„Żądać chrztu oznacza przyjąć słowo Jana Chrzciciela i uznać siebie za grzesznika; pokutować i zaakceptować to, co Bóg ześle. Dlatego rozumiemy zachowanie Jana, który nie chce ochrzcić Jezusa. Ale Jezus włącza się do tłumu (grzeszników). Nie żąda żadnej wyjątkowej taryfy dla siebie, ale podporządkowuje się „sprawiedliwości”, która obowiązuje wszystkich [której poddani są wszyscy]” [6].

Raz jeszcze wspomnieć trzeba hymn o Jezusie, który znajdujemy w Liście Pawła do Filipian:
On to nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem
ale ogołocił siebie samego przyjąwszy postać sługi [niewolnika]
i stawszy się posłusznym aż do śmierci
do śmierci krzyżowej.

Święto chrztu Pańskiego to sąd nad naszą pychą, nad naszym przywdziewaniem masek ważności, nad naszą tytułomanią, nad naszą pogonią za prestiżem.

ks. Adam Błyszcz
Fot. Andrea del Verrocchio i Leonardo da Vinci, Chrzest Chrystusa

[1] Oscar Cullmann, La cristologia del Nuovo Testamento, Mulino, str. 422
[2] Charles Perrot, Gesù Cristo e Signore dei primi cristiani, Borla, str. 140n
[3] Jean Galot, La coscienza di Gesù, Cittadella Editrice, str. 179n
[4] tamże
[5] św. Hieronim, List 108 do Eustochium XII, za: Ojcowie Żywi, Do Ziemi Świętej, Kraków 1996, str. 107
[6] Romano Guardini, La figura di Gesù Cristo nel Nuovo Testamento, Morcelliana 2008, str. 51