Wiara‎ > ‎

Jezus liberał

opublikowane: 2 cze 2018, 04:49 przez Leszek Zygmunt   [ zaktualizowane 2 cze 2018, 04:50 przez Redakcja JotJotZet ]

Homilia na IX niedzielę zwykłą

Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: "Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?" On im odpowiedział: "Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom". I dodał: "To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu". Wszedł znowu do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: "Podnieś się na środek!" A do nich powiedział: "Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego, czy coś złego? Życie uratować czy zabić?" Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: "Wyciągnij rękę!". Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz się naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.
(Mk, 2, 23–3, 6)

Jedna z zasadniczych kontrowersji wokół nauczania Jezusa: kwestia szabatu. W dzisiejszym fragmencie powraca za sprawą zachowania uczniów Jezusa. Postępują wbrew Prawu. I staje się jasnym, że Jezus to ich wykroczenie akceptuje, co więcej, w sporze z faryzeuszami szuka jakiegoś usprawiedliwienia. I tej odpowiedzi warto się przyjrzeć. Jezus nie powołuje się w niej na swój autorytet, mówiąc na ten przykład: Ja im pozwoliłem. Szuka w historii Ludu Wybranego epizodu, w którym ktoś łamie prawo. I znajduje historię króla Dawida, Bożego pomazańca, opowiedzianą w 21. rozdziale Pierwszej Księgi Samuela. Również Dawid zrobił coś, czego według Prawa nie powinien uczynić. Tak zatem, według Jezusa, zdarzają się sytuacje, w których sumienie może się uchylić od posłuszeństwa wobec normy prawnej. Oczywiście chcielibyśmy zapytać Jezusa, w jakich okolicznościach można tak zrobić. Historia Dawida, którą przytacza Jezus, nie przynosi jednoznacznej odpowiedzi. Głód? Jakiś deficyt? Jakaś wewnętrzna potrzeba człowieka nie może przecież tłumaczyć tak dramatycznych wyborów?

Nieco więcej światła rzuca na tę kwestię drugi epizod opowiadany w dzisiejszej Ewangelii. Uzdrowienie chorego człowieka w dzień Szabatu. Jezus stawia bardzo wyraźne pytanie: „co wolno w szabat: uczynić coś dobrego, czy coś złego? Życie uratować czy zabić?". Wydaje się, że dla Jezusa nieposłuszeństwo prawu dotyczącego Szabatu jest warunkowane promocją człowieka. Bo to szabat został stworzony dla człowieka! To nie tyle sprawa pewnego deficytu, ile promocja człowieka.

Oczywiście chcielibyśmy z tego dzisiejszego sporu wyciągnąć jakieś wskazówki dla naszych moralnych wyborów, zwłaszcza takich, w których wydaje się, że idziemy przeciw prawu.

W przypadku sporu o szabat, pierwszą sprawą jest chyba określenie dobra, jakim jest Szabat i pytanie, czy przepisy mające strzec tego dobra i je gwarantować istotnie to czynią. Tutaj chyba powstaje przestrzeń, w której sumienie Jezusa może wyrazić (i uzasadnić) swój sprzeciw wobec konkretnej normy prawnej, która nie odpowiada pierwotnemu zamysłowi twórcy Szabatu. (podobnie jak sprzeciw Jezusa wobec historycznej normy Mojżesza pozwalającej na rozwody). Drugą sprawą jest poznanie (poznanie, a nie utworzenie) autentycznego dobra człowieka, o którego toczy się spór.

Wielki wysiłek sumienia!

Ks. Adam Błyszcz