Modlitwa‎ > ‎

Rozważania różańcowe - tajemnice chwalebne

opublikowane: 21 paź 2016, 00:15 przez Redakcja JotJotZet   [ zaktualizowane 22 paź 2016, 11:43 ]

1. Zmartwychwstanie

Miejsce jest to, gdzie przebywali uczniowie w wieczór Wielkanocny: o nim powiedziane jest jedynie, że drzwi były zamknięte (J 29, 19). Osiem dni później uczniowie przebywali jeszcze w domu, a drzwi nadal były zamknięte (J 29, 26). Jezus wchodzi do niego, staje pośrodku i przynosi swój pokój, Ducha Świętego i odpuszczenie grzechów: jednym słowem, miłosierdzie Boga. W tym zamkniętym miejscu silnie rozbrzmiewa zachęta, jaką Jezus kieruje do swoich uczniów: „jak ojciec mnie posłał, tak i ja was posyłam” (J 29, 21). (Franciszek, Kraków, 30 lipca 2016)

Cała historia Kościoła naznaczona jest tymi dwiema logikami: logiką zamknięcia i wezwaniem Jezusa, aby wyjść poza Wieczernik. Kogo słuchać? Naszych lęków czy też Pana, który pokonał śmierć.

Zachęta do uczynku: byłoby rzeczą dobrą móc stworzyć kompletną mapę naszych lęków, obaw, które paraliżują naszą miłość.

2. Wniebowstąpienie

Zaufajcie pamięci Boga. Jego pamięć nie jest ‘twardym dyskiem’, który rejestruje i zapisuje wszystkie nasze dane, ale czułym współczującym sercem, które cieszy się trwale usuwając wszelkie nasze ślady zła. (Franciszek, Brzegi, 31 lipca 2016)

Pamiętamy tę piękną modlitwę dobrego łotra: zachowaj mnie w Twojej pamięci. Pozostać w pamięci Boga.

Zachęta do uczynku: na pewno jest w Twoim świecie ktoś, komu mógłbyś okazać współczujące przebaczenie.

3. Zesłanie Ducha Świętego

Podobnie jak Duch Święty przekształcił serca uczniów w dniu Pięćdziesiątnicy, tak też uczynił z naszymi przyjaciółmi, którzy dzielili się swoimi świadectwami. Miguel, użyję twoich słów: mówiłeś nam, że w dniu, kiedy w „Facenda” powierzono ci odpowiedzialność za pomoc w poprawie funkcjonowania domu, zacząłeś rozumieć, że Bóg czegoś od ciebie chce. W ten sposób rozpoczęła się transformacja. (Franciszek, Błonie, 30 lipca 2016)

Bóg przychodzi do nas przez innego człowieka. To normalny sposób komunikowania nam Jego woli. Oczekując spektakularności nie zauważamy tej codziennej obecności, która nas przemienia.

Zachęta do uczynku: kogo mógłbyś dzisiaj obdarzyć Twoim zaufaniem i powierzyć mu jakąś odpowiedzialność (dzieci, współmałżonek, współpracownicy)

4. Wniebowzięcie NMP

W Maryi znajdujemy pełną odpowiedź Panu: w ten sposób w wątek Boży wplata się w dziejach „wątek maryjny”. Jeżeli istnieje jakakolwiek ludzka chwała, jakaś nasza zasługa w pełni czasu, to jest nią Ona. To Ona jest ową przestrzenią zachowaną w wolnością od zła, w której Bóg się odzwierciedlił; to Ona jest schodami, które przemierzył Bóg, aby zejść do nas i stać się bliskim i konkretnym: to Ona jest najjaśniejszym znakiem pełni czasu. W życiu Maryi podziwiamy tę małość umiłowaną przez Boga, który „wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej” i „wywyższył pokornych” (Łk 1, 48,52) (Franciszek, Częstochowa 28 lipca 2016)

Historia zbawienia to ustawiczny dialog Boga i człowieka. Maryja to najczystszy głos tego dialogu. To dlatego staje się wzorem dla nas. Łatwo tutaj jednak o swoisty infantylizm, takie nierzeczywiste traktowanie Matki Pana.

Zachęta do uczynku: kto jest najmniejszy w twoim najbliższym świecie. Zrób coś dobrego dla tej istoty.

5. Ukoronowanie NMP

Rozumiecie zatem, że brak akceptowania samych siebie, życie w niezadowoleniu i myślenie w sposób negatywny oznacza brak uznania naszej najprawdziwszej tożsamości: to jakby odwrócić się w inną stronę, kiedy Bóg chce, by na mnie spoczęło Jego spojrzenie, i to jakby chcieć zgasić marzenie, jakie Bóg żywi wobec mnie. Bóg nas miłuje takimi, jakimi jesteśmy, i żaden grzech, wada czy błąd nie sprawi, by zmienił swoje zdanie. (Franciszek, Brzegi, 31 lipca 2016)

Patrzeć na siebie i na innych oczyma samego Boga. Odzyskać zdolność takiego patrzenia, w którym goreje miłość bezwarunkowa i niemanipulująca. Tęsknimy za takim widzeniem świata.

Zachęta do uczynku: zdobądź się dzisiaj na jakiś gest życzliwości wobec kogoś, kto twojej miłości potrzebuje, aby żyć i wzrastać. Przytul twoje dziecko – nie ma znaczenia, że to nastoletni drągal.

ks. Adam Błyszcz