Modlitwa‎ > ‎

Idźcie i głoście, rozważania na roraty 9 grudnia 2016

opublikowane: 8 gru 2016, 00:54 przez Redakcja JotJotZet   [ zaktualizowane 8 gru 2016, 00:56 ]
Francusko-hiszpański domikanin i teolog, ojciec Jean–Miguel Garrigues sygnalizuje, że przyjęcie duszpasterstwa biało-czarnego, duszpasterstwa, które pretenduje, aby mieć wszystko albo nic musi prowadzić do Kościoła czystych, niepokalanych. Z taką wizją, z taką pokusą Kościół zmaga się od samego początku swojej historii. Ale czy ta wizja odpowiada pierwotnemu zamysłowi Boga wobec ludzi, wobec Kościoła.

Franciszek, uważając, że drogę Kościoła stanowi wysiłek integracji, łączenia, zachęca nas od samego początku swojej piotrowej posługi do „duszpasterskiego nawrócenia”. Warto wsłuchać się w to, co Ojciec Święty mówi lub pisze na ten temat. Chociażby w liście apostolskim opublikowanym na zakończenie Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia. Franciszek chce, byśmy przemodelowali nasze duszpasterstwo. Miałoby ono dokonać się w oparciu o pewne zasady.

Na zakończenie Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia do tych co czytają (zastanawiam się czy to jakieś nawiązanie do tego o czym mówiliśmy nieco wcześniej – adresowane do tych, co słyszą) papież wystosował list poświęcony miłosierdziu i pokojowi. Motywem przewodnim jest ewangeliczna scena spotkania Jezusa z kobietą pochwyconą na cudzołóstwie. Wszystko to opowiedziane w ewangelii świętego Jana 8, 1 – 11. Temu wyborowi papieża można byłoby poświęcić osobny traktat.

Dla Franciszka jest oczywiste, że „w tej ewangelicznej opowieści nie spotykają się jednak grzech i osąd w sposób abstrakcyjny, ale grzesznica i Zbawiciel. Jezus spojrzał tej kobiecie w oczy i czytał w jej sercu: znalazł tam pragnienie zrozumienia, uzyskania przebaczenia i wyzwolenia. Nędza grzechu została okryta miłosierdziem miłości". (Miłosierdzie i pokój, 1) Duszpasterskie nawrócenie rozpoczyna się od spotkania. Tak na marginesie, czy to co pisał o teologii i filozofii spotkania ksiądz Józef Tischner może być dla nas w tej chwili pomocą? Próbujemy zbierać inspiracje wielu Kościołów, aby odczytać myśl Franciszka. Wszystko zaczyna się od spotkania, od spojrzenia w oczy. I to dzięki takiemu spojrzeniu Zbawiciel widzi w tej kobiecie pragnienie bycia zrozumianą, pragnienie bycia przebaczoną i uwolnioną od tego grzechu. Zbawiciel nie koncentruje się na normie moralnej, która została przekroczona czy pogwałcona.

Współcześnie domagalibyśmy się, w oparciu o obowiązującą dyscyplinę Kościoła jakichś znaków nawrócenia grzesznej kobiety i deklaracji poprawy. Skruchy. Franciszek wykorzystuje tę dwuznaczność (nie wiemy czy kobieta żałuje czy też gwarantuje poprawę) tekstu ewangelicznego i stawia nas pod ścianą. Wydaje się, że stoimy przed dziwną alternatywą. Trzeba dokonać wyboru, albo intuicja Zbawiciela albo dyscyplina Kościoła.

Na czym miałoby polegać to duszpasterskie nawrócenie Kościoła? W adhortacji apostolskiej Evangelii gaudium Franciszek pisze:
Marzę o wyborze misyjnym, zdolnym przemienić wszystko, aby zwyczaje, style, rozkład zajęć, język i wszystkie struktury kościelne stały się odpowiednim kanałem bardziej do ewangelizowania dzisiejszego świata niż do zachowania stanu rzeczy. (EG, 27)

To nawrócenie duszpasterskie polega na uświadomieniu sobie misyjnej natury Kościoła i podporządkowaniu temu wszystkiego, co Kościołem jest i co Kościół ma, posiada. Nieco dalej Franciszek uściśla tę swoją intuicję:
Duszpasterstwo w kluczu misyjnym wymaga rezygnacji z wygodnego kryterium pasterskiego, że «zawsze się tak robiło». Zachęcam wszystkich, by byli odważni i kreatywni w tym zadaniu przemyślenia celów, stylu i metod ewangelizacyjnych swojej wspólnoty. Określenie celów bez stosownych wspólnotowych poszukiwań środków, aby je osiągnąć, skazane jest na przekształcenie się w czystą fantazję. Wzywam wszystkich do zastosowania ofiarnie i hojnie wskazań tego dokumentu, bez zakazów i obaw. Ważne jest, by nie iść samemu, liczyć zawsze na braci, a szczególnie na przewodnictwo biskupów, przy mądrym i realistycznym rozeznaniu duszpasterskim. (EG, 33)

ks. Adam Błyszcz